O ile tak jak ja dorastaliście w latach osiemdziesiątych zeszłego wieku to na pewno fascynowały was samochody zza Żelaznej Kurtyny. Na co dzień widzieliśmy je bardzo rzadko, ale docierały do nas zagraniczne prospekty samochodowe, które były przedmiotem pożądania każdego chłopca (szczególnie w tym wieku, kiedy jeszcze nie ogląda się za dziewczynami). Także ja miałem niezłą kolekcję takich prospektów, które godzinami studiowałem. Teraz nowe modele samochodów nie wywołują już u mnie takich wypieków jak wtedy, dlatego postanowiłem sobie przypomnieć tamte fajne czasy czego efektem jest ten blog.

Postaram się tu opisać przede wszystkim te samochody z lat 80-tych, które najlepiej zapamiętałem, a które dziś już bardzo rzadko spotkacie na drogach. Z większym prawdopodobieństwem zobaczycie je na jakimś zlocie klasyków z żółtymi tablicami.